Etykiety

poniedziałek, 29 listopada 2010

Moja opowieść.

Zbliżały sie ferie zimowe Sonia    14-letnia  dziewczyna chciała  pojechać na  obóz  i pojechała razem ze swoimi przyjaciółkami Sylwią  i Roksaną.Kiedy  już dojechały  ,rozebrały sie i   rozpakowały   zaczeły rozmawiać ...

-Hej!Dziewczyny może  zróbmy taki.. hmm...poświateczny występ?!-radosnie powiedziała Sonia.

-Tak..Tak!   To  dobry pomysł bedą  balony ,  fajerwerki ciasta i...-nagle   skończyła  Roksi.

-Hubert...Ohhh....-zaczeła wzdychać Sonia , Sylwia sie   nie odzywała nagle..

-Sylwia!!!-przestraszyła dziewczyne Roksana.

-Co!? Co!- zdenerwowana dziewczyna powiedziała-Tak  to doby pomysł  ale..

-Ale  co?-powiedziała  Sonia

-Będzie  tam  Olga  Iga  i  Violetta.Olga  to  redna dziewczyna która zawsze  kradnie pomysły i idzie z nimi do Huberta.Dziewczynki zaniepokoiły się.Nagle coś zastukało i  zaczeło  szemrać   Sonia   myślała że to  poprostu wiatr .Na  drugi dzień kiedy miała  iść  tym pomysłem do opiekunki ,Sonia   usłyszała rozmowe   Olgi:Prosze Pani!  To bedzie wspaniały poświateczny koncert obiecuje! -powiedziała  dumna  a to   Sonia miała  chęć  walnąć ja tak ze by poleciała na antarktyde ale się powstrzymała  i spokojnym głosem powiedziała ,,Trzeba coś z tym zrobić!"

nastepna część pojawi się za tydzień

!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz