spojrzała sie.
Szepneła:
-Przecież jej nic nie zrobiłam kłamczucha.! - powiedziała Sonia i sie rozpłakała .
Na drugi dzień wieczorem miał sie odbyć koncert . Wszyscy byli zajęci.
Tylko dziewcyzny chodziły i rozmyślały.
Po 4 godzinach było wszytsko gotowe.Zaraz koncert miał sie zacząć.
-Sonia! Idziesz?- krzykneła Roksana.
-Po co by mnie wyśmiali ? - szepneła.
-Ale za co chodź skoro ty tego nieprzygotowałas to wystapimy na nim!
- Naprawde?! To chodź założymy te falbanki te trampki i kokardki.
Po godizne dziewczyny były gotowe szypko sie zgłosiły ale nikkt nie wiedział ze wystapią.
-Aaa.. denerwuje sie !- krzykneła Sylwia .
-Nie przejmuje się .Nagle pan zapowiedział .
-A teraz przed Wami trzy przyjaciółki ,,Angel girl"!.Zaczeło sie klaskanie .Roksana zaczeła piosenke.
-Słodka jak trudkaweczkaaa... wredna jak pieprzz.. czy widizsz ją.. tak to ona ta szalona!! Angel Girl!!UuUuUuU.!-zaczeła spiewać Roksi.Potem Sylwia.
-Lubi popooopp ... lubb rockkockockkkocha muzy imprezyy pamietaj widzisz ja za dnia a w nocy już nieeeeeeeeee......!!!!!-kryzczała coraz głosniej i melodyjnie Sylwi.
-Ale kiedy ją poznasz wcale nie jest zła ,uuu... pamietaj tylko by nie drażnic sie z niąą Ouuuuuuuuuouuuu!!!!-śpiewała Sonia.
-AngelGirl podbijąją swiat.UuUuUuU...1AngelGirl zapamietaj tą nazweeee...-śpiewałay razem a Olga w tej chwili powiedziała ,,Co przecież ,ale , ale ja.."
nastepna część za tydzień :)